Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą obyczaje

Z maksymy o godności

Z nagiej perspektywy. Wiedeń ( DPaczowska)  „Prawdziwie godny człowiek  to ten, który w nic się nie stroi” Choć niektóre maksymy francuskiego księcia de La Rochefoucaulda uderzają nieco w naszą współczesną wrażliwość, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie cnót i próżności, albo dość niepochlebnych uwag wobec kobiet, to jednak znajdzie się wiele takich, które są nieśmiertelne.  Spoglądając na dzisiejsze wzorce pozorowanej godności i szlachetności nie odkrywamy nic nowego.  Dawniej opiniotwórcze były salony i plotki, które z nich wychodziły, dziś mamy od tego całą sferę medialną. Pokazać kogoś w najmniej życzliwym momencie, jak np. żarłocznie pożera kanapkę, lub w doskonałym otoczeniu elity, dobrze skrojonym garniturze na wytwornym salonowym bankiecie. Oczywiście, że wygląd nieschludny, jak i pozycja  zrobi swoje, podobnie jak elegancka impreza artystyczna. Pytanie czy o godności świadczy ubiór i modnie uczesany włos, otoczenie dworskie, ...

Miłość Niebiańska i Miłość Ziemska

Tycjan, Miłość Niebiańska i Miłość Ziemska 1515.  (wikipedia.org)       W dniu Św. Walentego warto pochylić się nad symboliką miłości w malarstwie . Tegoroczną inspiracją będzie dla mnie jeden z Wielkich Malarzy renesansu włoskiego – Tycjan.      W ostatnie Walentynki, przybliżyłam Szał  Podkowińskiego  symbolu nieszczęśliwej namiętności, która doprowadziła  nieszczęsnego młodego artystę do totalnego szału. Choć taka szaleńcza miłość, wspaniale oddaje ból i  intensywność doznań niespełnionych ludzkich pragnień, to jednak nie życzymy jej sobie. Nie chcemy przecież być nieszczęśliwi, niespełnieni w miłości.  Bowiem pragnienie miłości jest dwubiegunowe; jest pragnieniem kochania i bycia kochanym. Nawet w najbardziej podniosłym, palącym afekcie, gdy miłość jest jednobiegunowa, skazana jest na nieszczęście, na niedojrzałość, jak ziarno rzucone w ciernistą glebę, albo utracone na kamienistym bruku.     ...

Jordano nie dojechał dziś do szkoły

Poranny epizod polskiej sielanki, z opowieści dzielnej niewiasty „ziemianki”…   W autobusie (Pixabay.com)       Z racji, iż na ziemiach Rzeczpospolitej Polskiej- naprawdę można się zgubić której to już…komentarze polityczne przesiliły już znacznie serwery po dymisji , a może raczej  eksmisji Pana Ministra pobożnego Antoniego Macierewicza - potrzeba trochę odpoczynku od telenoweli rekonstrukcji Rządu „dobrej zmiany". Więc, chcę zrobić odskocznie i przybliżyć czytelnikowi; chwilę radości dnia  „strażnika”  sprawiedliwości społecznej, którą niechcący zepsuł niejaki młodzieniec Jordano. A, zaczęło się tak:              Jadę -  jak co dzień,  oczekiwanym autobusem do pracy. Romantyczna i melancholijna aura za oknem, przyciąga namiętnie mój jeszcze rozespany wzrok, w kierunku uśpionych domów i otulonych błogosławionym dymem, ulatującym z ciepłego kominka.  W pewnym momencie, ...

Na wielkomiejskiej ulicy w Warszawie…

Zwracając uwagę na dzisiejszy jazgot polityczny i społeczny, wywracając niejako oczami na lewo i prawo, między kanałami informatycznymi, stacjami  telewizyjnymi w tej dziwnej wojnie o to ; „kto ma racje” , o  „demokracje", o walkę z nowym „reżimowym” rządem PIS  w imię  wolności, wartości europejskich  itp., o jedyne dobro Polaków i takie tam… Tymczasem, sposoby medialnej manipulacji „ogłupienia” i narzucenia swojej polityki interesów przez „niewiadomych kuglarzy” pospolitemu ludowi, przypomina mi sytuację nastrojów, opisaną przez świadka wydarzeń tamtych czasów  p.t.   Przed  1 września 1939r.  w Warszawie . Na  wielkomiejskiej, szerokiej ulicy ludzie wszelakich rodzajów i gatunków chodzili we wszystkich kierunkach.  Wyglądało to jak wielka zabawa, która polegała na ciągłym mijaniu się.  Wyprzedzać, omijać, być zostawionym, o to chyba cel ruchu ulicznego i przechadzek po ulicach, parkach i placach miejskich....